Krem z piekła rodem

Niby słodycz, łagodny spokój, aż tu nagle TRACH! Szatańska papryczka chilli!

Krem z piekła rodem to zupa ze smutku. Podobno nie ma żadnych wartości odżywczych w swej czystej postaci, za to pałaszowana z czułością nabiera smaku i walorów 😉

Składniki:

  • 3 marchewki
  • 1 duża pietrucha
  • 1 jabłko
  • 1 malutka (acz wypalająca twarz) papryczka chilli
  • groszki ptysiowe

Przygotowanie:

1. Warzywa obrałam i potalarkowałam. Jabłko też. Papryczka w drobny pyłek. Zostały wrzucone do garnka z rozgrzaną oliwą w kolejności: pietruszka i marchewki z odstępem 10 min, po nich jabłko po kolejnych 5 min. Na koniec Szatańska Papryczka.

2. Bulion warzywny zakrył dwukrotnie wysokość podduszonych warzyw, co spowodowało szaloną rzadkość zupy, jednakże nie zmianiałam tego wiedząc, że to udziwnienie pasuje do jej szatańskiego charakteru.

3. Blender w ruch. Rozwarstwiona zupa zasypana kulkami gotowa do spożycia.

Z każdym dniem nabierała mocy, została uznana za Najlepszą na Świecie, ale wszyscy dobrze wiemy, że Zg czasem przesadza 😉

Krem z gruszki i pietruszki

Przedstawiam moją pierwszą w życiu Zupę Krem.

wp-1448643753927.jpeg

Przepis zawdzięczam Wesołej Rodzinie, u której rozpoczęłam pracę w poniedziałek. Przykładna Niania powinna także dbać o wdrażanie zasad savoir-vivre’u w codzienność dzieci, a na sucho nie sposób tego uczyć, dlatego też pewnie poczęstowano mnie zupą. No i stało się. Zakochałam się w tym smaku i wypytałam Panią Babcię o przepis. Wydał mi się banalny, zupka powstała więc, urozmaicona troszkę moimi smakami, natychmiast po powrocie z pracy do domu. Polecam gorąco! 🙂

Składniki:

– 2 gruszki

– 3 duże pietruszki

– 1 ząbek czosnku

– szklanka mleka kokosowego (ale się waży, więc zwykle robię bez)

– bulion warzywny

– kilka kropki oliwy

– kilkanaście płatków migdałów, pestki dyni lub groszki ptysiowe

– pieprz i sól, ew. tymianek

Przygotowanie:

1. Obrane gruszki i pietruszki posiekałam w grube plastry. Czosnek w drobną kosteczkę. W garnku na rozgrzanej oliwie dusiłam pietruszkę i czosnek przez 10 min . Po tym czasie dodałam gruszkę i dusiłam jeszcze 10 min (do miękkości).

2. Do garnka wlałam tyle bulionu, by przykrył podduszaną zawartość. Gotowałam pod przykryciem kolejne 10 min, aż pietruszka zmiękła. Wyłączyłam kuchenkę.

3. Uprażone na patelni migdały wrzuciłam do garnka, dolałam mleko i zblendowałam. Na wierzch można wrzucić ptysie i pałaszować!

Note to myself: podgrzewane/gotowane mleko WAŻY SIĘ – don’t do that again! 😛

Zg mówi, że to Najlepsze na Świecie, ale kto by jej tam wierzył 😉 Spróbujcie sami! 🙂

Pierwszy wpis musi być o teoretycznych podstawach wszechrzeczy.

A więc stało się! Jedno z moich noworocznych postanowień zostało właśnie zrealizowane – powstał blog kulinarny, którego zadaniem jest zbieranie do kupy moich chaotycznych i nienotowanych nigdzie tudzież notowanych w losowych miejscach pomysłów i tropów kulinarnych. Zg jest najważniejszym odnośnikiem jakości danej potrawy – dla naszej wspólnej przyjemności gotuję. I dzięki temu nie muszę zmywać! 😉

dsc_1768

Zamierzam wrzucać tu rzeczy, które pojawią się na naszym stole razem z ich oceną oraz linkiem do źródła, o ile takowe będzie istnieć. Wierzę, że taki system pomoże mi szukać przepisów, które chciałaby powtórzyć, a także zapamiętać co warto poprawić następnym razem. Będzie to też łatwy sposób pokazywania mojego jedzenia ludziom, bo to przecież często tak zacnie wygląda  😀