Tofucznica z czerwoną cebulką i suszonymi pomidorami

Uwielbiam tę zniewalającą fuzję smaków! Przepyszne, szybkie i konkretne danie na wspólne śniadanie z Przyjaciółmi 🙂

tofucznica1

Składniki: na 3 porcje

  • tofu naturalne duże, odsączone z wody
  • 1/2 łyżeczki czarnej soli (koniecznie, to ona nadaje jajeczny posmak)
  • 3 łyżki płatków drożdżowych
  • 6 suszonych pomidorów z zalewy
  • pół czerwonej cebuli
  • dużo mielonego czarnego pieprzu, szczypta czerwonej papryki
  • kilka kropli oleju do podsmażenia
  • 1/4 szklanki wody

Przygotowanie:

  1. Posiekaną drobno cebulkę podsmażyłam na rozgrzanym oleju ryżowym.
  2. Dorzuciłam pokostkowane tofu i suszone pomidory.
  3. Kiedy tofu zaczęło się podsmażać, dorzuciłam czarną sól, płatki drożdżowe i czarny pieprz oraz paprykę pomieszałam i wlałam wodę.
  4. Po kilku minutach mieszania woda odparowała, a tofucznica była gotowa.

Podałam ją ze szczypiorkiem, smacznym chlebem. Wystąpiła w towarzystwie yerba mate z imbirem oraz czterema owocami goji :). Śniadanie mistrzów! :))

 

Smalec z fasoli

Odkryłam ten smak na bożonarodzeniowym wegetargu w 2014 roku i uznałam za pyszny przysmak. Po dwóch latach powrócił do mnie jako pomysł na wykorzystanie puszek białej fasoli i tak zrodził się mój tajny przepis 🙂 Po dodaniu ojeju kokosowego ocieka tłuszczem – jak zwierzęcy, a jest wegański w 100%. Takie czary 😉

sm

 

Składniki:

  • puszka białej fasoli ( u mnie Bonduell, bo zdaje się być najlepiej doprawiona w fabryce) lub po prostu 1 i 1/2 szklanki fasoli namiękającej przez noc i gotowanej długi czas, jeśli komuś bardziej niż na czasie zależy na braku konserwantów
  • 2 cebule
  • 6 suszonych śliwkek
  • 2 liście laurowe
  • 1 ziele angielskie i 1 kulka jałowca (ew. + 1 goździk)
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • delikatny olej do smażenia ( u mnie ryżowy)
  • pół łyżki oleju kokosowego
  • Przygotowanie:
    1. Pokostkowaną  cebulkę podsmażyłam na złoto wraz z zie­lem, ja­łow­cem, solą i li­ść­mi lau­ro­wy­mi. Po podsmażeniu przyprawy wyrzuciłam.
    2. Zblen­dowałam fasolę razem z sosem so­jo­wym, ma­je­ran­kiem, sporą szczyp­tą pie­przu i 1/5 szklan­ki zim­nej wody oraz olejem kokosowym.
    3. Śliw­ki po­kro­iłam na małe ka­wał­ki.
    4. Dodałam pod­sma­żo­ną ce­bul­kę, po­kro­jo­ne śliw­ki do zmik­so­wa­nej fa­so­li, mik­su­jąc krót­ko na małych ob­ro­tach. Zadbałam, by blen­der nie zmie­lił ich na gład­ką pastę – ka­wał­ki ce­bul­ki i śli­wek po­win­ny być wy­czu­wal­ne.
    5. Do­pra­wiłam do smaku solą i pie­przem. Naj­le­piej sma­ku­je po schło­dze­niu w lo­dów­ce :))

Smalec jest świetny z ćwikłą i kiszonym ogórkiem na dobrym chlebie.

Wytrawna soczewica z cebulą i pomidorami

Najbardziej na świecie w zimowe poranki lubię ciepłe wytrawne śniadanka! Najlepiej szybko, dużo i smacznie 😉 Taka soczewica brzmi zacnie, wygląda zacnie i naprawdę rozgrzewa!

wp_20170110_08_39_42_pro-2

Składniki na 3 porcje:

szklanka czerwonej soczewicy (gotowanej zgodnie z przepisem ok 10 minut)

czerwona cebula średniej wielkości

pół puszki pomidorów krojonych lub 200 ml passaty pomidorowej

2 ząbki czosnku

6 suszonych pomidorów + olej do smażenia cebuli z ich słoika

kilka listków natki pietruszki do smaku i ozdoby

sól i pieprz, pół łyżeczki garam masala lub przynajmniej samego cynamonu

pół łyżeczki słodkiej oraz wędzonej papryki

1/3 łyżeczki pieprzy cayenne lub chili, dla złagodzenia grzecznego smaku 😉

 

Wykonanie:

  1. Cebulę i czosnek podmażyłam na oleju ze słoika z pomidorami suszonymi wraz z 5 pomidorami suszonymi.
  2. Dodałam ugotowaną soczewicę i przyprawiłam, dodałam pomidory.
  3. Gotowałam jeszcze chwilę
  4. Podałam ozdobione kawałkami pomidorków i kilkoma listkami natki. Ale zarówno pomidory jak i natka bardzo pasują do tej fuzji smaków, więc polecam hourtowe ilości naraz.

Smaczne do ostatniej łyżeczki! 🙂

 

 

Kotlety buraczano-cynamonowe z kaszą jaglaną

Sylwestrowo-zimowa wersja świątecznego hitu z buraków od Jadłonomii:)
burak-swiateczny

 

Składniki:

2 buraki średniej wielkości

100g kaszy jaglanej
8 suszonych śliwek pociętych na drobne paski
garść orzechów włoskich
2 łyżki oleju lnianego lub innego delikatnego (orzechowego, ryżowego)
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka syropu klonowego lub innego słodu
¼ łyżeczki cynamonu
sól i czarny pieprz

Do obtoczenia:

płatki migdałów pokruszone na miazgę

płatki owsiane i jaglane albo cokolwiek innego, na co akurat najdzie Was ochota

Wykonanie:

  1. Upiekłam umyte buraki zawinięte w srebrną folię w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni.Po 50 minutach wyjęłam i ostudziłam.
  2. Ugotowałam kaszę jaglaną wg przepisu (ok 10 min, następnie osoliłam) i ostudziłam.
  3. Zblendowałam wszystkie składniki, odstawiłam na ok 20 min do lodówki.
  4. Formowałam niewielkie kulki i obtaczałam je w różnościach. Kilka w płatkach migdałowych, kilka w owsianych, a kilka w jaglanych.
  5. Piekłam przez 20 min w temp. 200 stopni.
  6. Podawałam jako kulki imprezowe na misce, a niektórzy goście zajadali je jako wegeburgery (z sosami, ketchupem, majonezem i słodkim sosem chilli, sałatą, ogórkiem i pomidorem oraz papryką – ot, taka rozpusta ;)).

 

 

Tatar z suszonych pomidorów

Kolejny wegański hicior Jadłonomii.  Zrobiłam najprostszą wersję i podbiła ona nasze serca ☺ szybki,  smaczny i łatwy do zabrania do pracy obiadek:)

tatar

zdjęcie robione ciemną nocą nie wygląda najlepiej, ale boski smak wynagrodzi Wam wszystkie estetyczne smuteczki! Tatar jest prześwietny!

Poniżej wklejam cytat z Jadłonomii (po pierwsze dlatego, że Marta wie co zrobić, żeby się udało ;). Po drugie po to, żeby mi się łatwiej korzystało z mojego bloga w przyszłości  – ma być przecież moją książką kucharską ;)).

Składniki na 4 – 6 porcji:

1 szklanka suszonych pomidorów
¾ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka oliwy z oliwek
½ łyżeczki syropu z agawy
szczypta soli i dużo czarnego pieprzu
do podania: drobno posiekana czerwona cebula, drobno posiekane ogórki kiszone, drobno posiekane kapary, garść kiełków oraz ulubione pieczywo

Przygotowanie:
  1. Su­szo­ne po­mi­do­ry od­są­czyć z oleju i zmie­lić z kaszą ja­gla­ną przy po­mo­cy ma­szyn­ki do mie­le­nia.
  2. Zmie­lo­ną masę prze­ło­żyć do miski i przy po­mo­cy łyżki wy­mie­szać sosem so­jo­wym, oliwą z oli­wek, sy­ro­pem z agawy oraz solą i czar­nym pie­przem.
  3. Tatar po­dzie­lić na por­cje, każdą po­da­wać na ta­le­rzu ze wszyst­ki­mi do­dat­ka­mi, aby każdy mógł dodać taką ilość jak lubi i zmie­szać wszyst­ko razem.

Jaglanka  z natką i oliwkami 

Kasza jaglanka odśluzowuje.  Jest taka zdrowa,  że oh!  A jak szybko i różnorodne można jej użyć! Same plusy. Dla mnie najważniejsze dziś było szybkie i tanie jedzenie do pracy, stąd kulki z jaglanką. 

Składniki:

Pół pęczka natki

Ugotowana paczka kaszy jaglanej (100g)

7 oliwek zielonych

Sok z połowy limonki

Pieprz,  sól do smaku

łyżeczka płatków drożdżowych (nadają serowy smak i zagęszczają konsystencję) 

Przygotowanie:

1. Blenderem wszystko połączyć,  zlepić w kulki (lub nie)  i zajadać  się z uśmiechem. 

Można też upiec je w piekarniku jak kotlety,  jeśli masz więcej czasu.  Ja nie miałam 😉

Bezglutenowe naleśniki z mąki cieciorkowo-grochowej Socca

Jestem ostatnią osobą w naszym domu zdolną do produkcji naleśników. Zazwyczaj wychodziły niekształne, przywierały albo znajdowało się 10 innych powodów do niezadowolenia. Postanowiłam to zmienić. Chcę zostać specjalistką do smażenia naleśników! 😀 Będziecie świadkami tych prób 🙂 Cieciorkowo-grochowe są mega elastyczne, delikatne, cienkie i podejrzewam, że byłyby świetne do krokietów, ale póki co nie sprawdziłam.

nalsnik-z-cieciorki

Składniki:

  • 2 szklanki mąki z ciecierzycy (ja kupiłam miks z grochową)
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (skrobi ziemniaczanej)
  • 1 szklanka wody gazowanej (w ostateczności zimnej kranówy)
  • duża łycha oleju kokosowego
  • ½ łyżeczki soli
  • ewentualnie 1 szklanka mleka roślinnego, a jeśli nie macie, to druga szklanka wody ( byle nie ryżowe!)

Przygotowanie:

  1. Przesiałam suche składniki przez sitko.
  2. Dolałam wodę, mleko i olej. Zmiksowałam.
  3. Zwilżyłam patelnię do naleśników olejem kokosowym i smażyłam na średnim ogniu do momemntu, kiedy naleśnik sam zaczął odstawać od patelni. Przerzucałam na chwilę na drugą strone i zdejmowałam na talerz.

Można je podawać w wersji wytrawnej, ale na słodko też są niczego sobie 🙂 Wrzućcie to, co najbardziej lubicie! 🙂 U nas hitem były poniższe dodatki:

  • wegańskie salami lub parównki sojowe
  • musztarda i ketchup
  • sałata

a w wersji na słodko:

  • serek waniliowy
  • syrop daktylowy

Smakują dziwnie, inaczej niż te, do których przywykłam, ale są naprawdę smaczne. Kojarzą mi się  trochę z indyjskimi smakami 🙂 Ciekawa jestem opinii innych znawców naleśników z innej niż pszenna mąki 😉

Zupa z pieczonych pomidorów i cukinii – klasyczny smak

Pomidorowa rozkosz 🙂 Delikatna i klasyczna (zupełnie bez kury i schabowych, chociaż ostatnio tacy towarzysze kojarzą się z tą pyszną zupą ;p)

pomidorowa z pomidorów malinowych

Składniki:

1 średniej wielkości cukinia
1 cebula
8 pomidorów
2 ząbki czosnku
listki bazylii
listki oregano
sól
pieprz
cukier
oliwa
3 szklanki wody, w celu dopasowania gęstości

papryka słodka

Przygotowanie:

  1. Pomidory i cukinię obrałam ze skórki i upiekłam razem z czosnkiem. (Cukinia pokrojona na mniejsze kawałki). 200 stopni przez 20 minut.
  2. W Garnku rozgrzałam oliwę. Dodałam posiekaną cebulkę oraz szczyptę soli i cukru – podsmażyłam.
  3. Dodałam upieczone warzywa i gotowałam wszystko przez kolejne 20 min.
  4. Dodałam przyprawy oraz bazylię i oregano, które choduję na parapecie właśnie na takie okazje 😉
  5. Kiedy cukinia stała się miękka, zblendowałam  zupę na krem.
  6. Podałam z grzankami.

Takie połączenie warzyw i przypraw odpowiada nam najbardziej 🙂 Wspaniale nadawałoby się także jako sos do spaghetti! 🙂

 

 

Bananutsy, czyli boskie ciasteczka owsiane z masłem orzechowym i bananem

Potrzeba matką wynalazku. Wymyśliłam przepis na ciasteczka, które okazały się strzałem w dziesiątkę 😀 Zdrowe i turbo smaczne-zdecydowanie są warte uwagi! 🙂

bananutsy

Składniki:

3 łyżki masła orzechowego (ja robię je sama, blendując garść fistaszków i nerkowców)

pół banana

szklanka mąki owsianej (zblendowałam płatki)

2 łyżki słodu (u mnie akurat kremowy miód z mniszka)

garść płatków kokosowych

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 szklanki mleka roślinnego

Przygotowanie:

  1. Zmielone płatki owsiane (lub mąkę) wsypałam do miski.
  2. Dodałam pozostałe składniki i dokładnie wymieszałam. *
  3. Odstawiłam ciasto na 15 minut do lodówki.
  4. Przy użyciu 2 łyżek układałam na blasze z papierem do pieczenia ciasteczka.
  5. Piekłam około 13 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.

*Zrobiłam ciasteczka w 3ech wariantach, najlepsze wyszły z miodem położonym na czubku i posypanym kokosami.

Genialnie smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno! Takie ciasteczka to wprost idealna przekąska. Źródło zdrowych tłuszczy, węglowodanów złożonych i błonnika- stopniowo uwalniają energię i dają uczucie sytości przez długi czas.

Takie ciasteczka to wprost idealna przekąska. Źródło zdrowych tłuszczy, węglowodanów złożonych i błonnika- stopniowo uwalniają energię i dają uczucie sytości przez długi czas.

Smacznego, Łasuchy! :

Wegański ser z ziemniaka i marchewki

Wegański ser z ziemniaka – hit na blogach kulinarnych (u Ali jest dużo świetnych zdjęć), więc ja przekornie nie mogałam. Dziś się przemogłam i to połączenie okazało się hitem! 🙂 Świetnie sprawdzi się do makaronu, pizzy, zapiekanek, kanapek, jako dip do nachosów i pokrojonych warzyw. Nowy, szybszy hummus – boski jest:D

wp_20160815_15_29_00_pro (2)

Składniki:

obrany ugotowany ziemniak

obrana ugotowana marchewka

1/2 szklanki płatków drożdżowych (to one nadają smak sera)

parę łyżek 

1/4 szklanki oleju

1 ząbek czosnku

1/2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki + słodkiej j papryki w proszku + kurkumy

sól do smaku

Przygotowanie (ok 10 min):

  1. Połączyłam wszystkie składniki w kielichu blendera i blendowałam.
  2. Dodałam kilka łyżek wody, żeby dostosować konsystencję do sera 😉
  3. Przełożyłam do pojemniczka.

Można go jeść go od razu palcem (co było nieuniknione, ma naprawdębardzokuszącą konsystencję i kolor :D).

Można go przechowywać w lodówce kilka dni. Po 15 minutach można go trzeć na tarce lub kroić w plastry, a to przydaje się na pizzy i zapiekankach :).
Mega dobre!